Jak nigdy, mała J. chce wiosny.
I to nie to, że marznę (choć, kurwa, marznę), czy śnieg mi sie znudził. Stwierdziłam, że moje "głębokie zmiany wewnętrzne, poparte drobnymi zmianami zewnętrznymi"... o wiele łatwiej będzie rozpocząć wraz z jakąś nieuchronną, regularną i oczywistą zmianą.
Kolejna z pór roku wydaje się być idealna.
Z tych wszystkich godzin zmarnotrawionych na myślenie, wyklarował mi sie jeden wniosek: ponad wszystko ważne jest, by być sobą. Nawet, jeśli wymagać to będzie zmian. Więc zmieniam się; oczywiście, sedno siebie pozostawiając nienaruszone.
O świecie... jak ja nie lubię alternatywnych, w najgorszym słowa znaczeniu, dziewuszysk, które zabiłyby się, skacząc z poziomu swego ego, na poziom iq... A Ty, Karolina - nigdy więcej nie zasadzaj się z TAKIMI zdjęciami, kiedy ja jestem po kolacji xD. Mdli mnie do tej pory :D
I to nie to, że marznę (choć, kurwa, marznę), czy śnieg mi sie znudził. Stwierdziłam, że moje "głębokie zmiany wewnętrzne, poparte drobnymi zmianami zewnętrznymi"... o wiele łatwiej będzie rozpocząć wraz z jakąś nieuchronną, regularną i oczywistą zmianą.
Kolejna z pór roku wydaje się być idealna.
Z tych wszystkich godzin zmarnotrawionych na myślenie, wyklarował mi sie jeden wniosek: ponad wszystko ważne jest, by być sobą. Nawet, jeśli wymagać to będzie zmian. Więc zmieniam się; oczywiście, sedno siebie pozostawiając nienaruszone.
O świecie... jak ja nie lubię alternatywnych, w najgorszym słowa znaczeniu, dziewuszysk, które zabiłyby się, skacząc z poziomu swego ego, na poziom iq... A Ty, Karolina - nigdy więcej nie zasadzaj się z TAKIMI zdjęciami, kiedy ja jestem po kolacji xD. Mdli mnie do tej pory :D
Tagi:
3
06.02.2012 o godz. 19:40
komentuj (3)
Proste życie. Proste potrzeby i proste marzenia.
Chwilami zahaczające nawet o prostackie.
Witam Państwa, w nowym, przedefiniowanym, życiu.
Wasza J.
Chwilami zahaczające nawet o prostackie.
Witam Państwa, w nowym, przedefiniowanym, życiu.
Wasza J.
Tagi:
2


